Działania Izby

100 lat Niepodległa

Czy ktoś dzisiaj pamięta, że II Rzeczpospolita była niemal samowystarczalna pod względem zaopatrzenia w ropę naftową?


Działo się tak za sprawą zagłębia naftowego w okolicach Borysławiai Drohobycza. Miasta te na przełomie XIX i XX w. nazywane były „galicyjską Pensylwanią”. Ale to raczej w Stanach Zjednoczonych był „amerykański Borysław”. Bo w Borysławiu ropę naftową wydobywano wcześniej i w większych ilościach niż w Pensylwanii. Jak pisze prof. Stanisław Nicieja w książce „Kresowe trójmiasto. Truskawiec-Drohobycz-Borysław”: „Czar szybkiego bogacenia, snujący się po Drohobyczu, ściągał tam oprócz inwestorów, przemysłowców, bankowców, kupców, inżynierów, wiertaczy, eksperymentatorów, wynalazców, różnej maści niebieskie ptaki, poszukiwaczy przygód i fortun, awanturników i szulerów. Rosły jak grzyby po deszczu drohobyckie pałacyki i wille bogaczy. Po ulicach przemykały najdroższe bentleye, mercedesy, packardy, fiaty i austro-daimlery, mijając chłopskie drewniane furmanki.”

Załoga Kopalni Bóbrka

Źródło: Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce

W 1918 r. branża wydobycia i przetwórstwa ropy naftowej miała już na ziemiach polskich długą historię. Przede wszystkim należy pamiętać o Ignacym Łukasiewiczu, światowym prekursorze tego przemysłu. Atmosferę tego pionierskiego okresu można poczuć, wizytując Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce.

Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce - pomnik Ignacego Łukasiewicza

Źródło: Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce

WIĘCEJ: czytaj w listopadowym wydaniu miesięcznika „Paliwa Płynne".

Wróć